-

genezy : ku zdrowotnosc-i

Dymy na patostreamach

 

Pewnego dnia Castlereagh, podobno bez niczyjej pomocy, porządnie chlasnął sobie gardło nożem do ostrzenia pióra, co z miejsca skutkowało ostrym zakrętem Grecji na drodze ku niepodległości, było nie było to Castlereagh jako pierwszy reprezentował UK na Kongresie Wiedeńskim. Na wiadomość o tym samobójstwie Byron tak się uchachał, że jak z rękawa wytrząsł był, jako niedościgły mistrz dystychów i zapoznany etyk, to oto podniosłe epitafium :

 

“Potomność nigdy się nie skłoni

Mogile bardziej godnej:

Tu leżą kości Castlereagh’a

Wędrowcze przystań i na nie się (odlej)”

 

Nowym sekretarzem stanu zostaje Canning. Wysoka Porta zareagowała nerwowo i zażądała usunięcia Byrona z terenów okupowanej Grecji; Turcy dobrze wiedzieli, że poeta to master-prowokator. Wtedy to 19 kwietnia 1824 roku Byron (36) nagle umiera po zaaplikowaniu mu kuracji przez wojskowego lekarza. Dr Julius Millingen był głównym chirurgiem armii brytyjskiej w zachodniej Grecji. Uważa się, że jego działanie (upust krwi) doprowadziło do śmierci Byrona. Czy ta śmierć była pieczęcią układu the UK z Wysoką Portą? Wiele na to wskazuje, niemniej po prawie 4 latach układ zostanie zresetowany Traktatem Londyńskim i w konsekwencji bitwą pod Navarino (Brytania, Rosja i Francja przeciw Imperium Otomańskiemu i Egiptowi). Wyzwalanie Grecji będzie trwać jeszcze kilka lat, nikomu prócz Greków nie zależało na pośpiechu- w sumie będzie tych lat 11, tyle ile trwało odłupywanie, także ładunkami wybuchowymi i wywożenie marmurów z Partenonu przez zarażonego kiłą ambasadora angielskiego Elgina. Transport fantów do portu odbywał się na lawetach dział. Imperium Osmańskie było wtedy ważnym sojusznikiem Zjednoczonego Królestwa, było też sojusznikiem Świętego Przymierza- Austrii, Prus i Rosji, którego głównym architektem był austryjicki książę Metternich. 

 

Marmury wysyłane były z Grecji do Anglii partiami- pierwszy raz na statku Mentor, w 1810 na statku wojennym Hydra na Maltę, z Byron’em na pokładzie. "Quod non fecerunt Gothi, hoc fecerunt Scoti”- nie wiem skąd ta dziwna maniera, pewnie od naiwnych polskich romantyków, postrzegania Byrona jako człowieka bez poczucia humoru: “Czego nie zrobili Goci, to uczynili Szkoci” - pisze Byron siedząc w ładowni Hydry na skrzyniach marmurów Elgina. Elgin, ale w dużej mierze i Byron to przecież Szkoci. W 1817 okręt wojenny Tagus zabiera pozostałe marmury, a okręt Satellite resztówkę - nagrobki, wazy, brązy.

 

W powstaniu Greckim brali również udział Rosjanie wspierający greckich przemytników reprezentowani przez postać Bubuliny. Boubulina, handlowcy i przemytnicy to wyspa Spetses, centrum kontrabandy: pięć statków w tym duża jednosta piracka Agamemnon. Piraci to także wyspy Hydra i Psara, w sumie ok 300 statków. Grecy mieli swoje statki i pływali nimi do Ameryki i Indii Zachodnich, a statki budowali w Fiume.

Spetses! Najlepszy thriller angielski jaki czytałem to właśnie wyspa Spetses! Magus Johna Fowles’a! John Fowles zaraz po skończonej edukacji był właśnie na tej wyspie nauczycielem angielskiego.

 

Dlaczego Grecy nie są w stanie ocenić z perspektywy czasu tego co się tak naprawdę stało? Dlatego że już podczas działań wyzwoleńczych Anglia przysłała swojego historyka który napisał Grekom historię, Generała Thomasa Gordona. Jakie to szczęście, że my w Polsce nie mamy angielskiego historyka, który by pisał nam historię.

 

Jeden raz to przypadek. Dwa razy to zbieg okoliczności. Trzy razy to działanie wroga- przypomniała mi się ta oto sentencja z książki Iana Fleminga “Goldfinger”, kiedy natknąłem się na taką oto okoliczność: Hobhouse, towarzysz Granturismo Byrona, zatrzymuje się w Portugalii w Pałacu Marialva należącego wcześniej do “proroka pederastii”, swego czasu najbogatszego Anglika: William’a Beckford’a. Beckford to autor gotyckiej powieści “Vathek”,  książki jakoby przetłumaczonej z niepublikowanego wcześniej starego arabskiego manuskryptu, przetłumaczonej na język francuski. czyli mamy oto kolejną, trzecią już romantyczną fałszywkę po Pieśniach Osjana i Zamku w Otranto. 

 

Byron wyruszył w swoją pierwszą podróż na Wschód razem z w/w facetem nazwiskiem Hobhouse, politykiem i pamiętnikarzem, który opisał tę podróż w “Journey through Albania”, gdzie Byron nie jest ujawniony z nazwiska. Na początku 19-ego wieku Byron odbył swój roczny Grand Tour mając: Byron 21, a Hobhouse 19 lat. Najpierw wylądowali w Portugalii, później przemierzyli konno południową Hiszpanię. Było to w czasie Wojen Napoleońskich i dziwnym zrządzeniem losu pojawiali się często tam, gdzie była, lub za chwilę następowała, inwazja- coś jak Joseph Conrad z Retingerem odwiedzający swoje rodzinne strony akurat dokładnie w chwili wybuchu I-szej wojny. Wojny napoleońskie wojnami napoleońskimi, a w takiej Lisbonie można się było natknąć na szwadron okrętów rosyjskich Sieniawina, czy być np. świadkiem transportu 20 tys żołnierzy Napoleona w pełnym rynsztunku z Lisbony do Rochefort, transportu wykonanego statkami the Royal Navy! Oprawę medialną dziwacznych działań Brytyjczyków w Portugalii zapewniał późniejszy Poet Laureate (taki angielski Wojciech Wencel) William Gównowart i jego “Convention of Cintra”; osłonę w Europie a nawet bezpośredni wpływ na zdarzenia, miał wypełnić Byron. William Gównowart był jednym z tzw. Poetów Jezior o których to Byron powie: “Szkoda, że nie zamienili jezior na ocean”. 

 

http://www.romanticpoets.org/p5/maps/577byron_voyage01.jpg

 

Podróż na południe Europy i przemieszczanie się po Morzu Śródziemnym, a także późniejszy powrót do Anglii dwójki przyjaciół, odbyło się brytyjskimi statkami wojennymi. Istnieje relacja z tej podróży: Byron jest w tej relacji wymieniony pod inicjałami. Przeczytałem tę relację szukając właściwie tylko jednego słowa o którym za chwilę. Bo jest ta relacja raportem gdzie znajdziemy: finanse, gospodarkę, politykę oraz szczegółową linię brzegową. Jest tym raportem gospodarczym, ale najważniejsza rzecz, najważniejszy produkt eksportowy Imperium Osmańskiego jest tam metodycznie pomijany. Ten produkt to oczywiście opium. Czy to możliwe, że opisując turecki handel dywanami, złotem, wymianę pieniędzy itd. Hobhouse nie zauważył i nie docenił najważniejszego produktu imperium? Raczej nie, gdyż Hobhouse i Byron odwiedzają podczas Grand Tour Smyrnę, centralny punkt handlu tureckim opium, gdzie Brytyjczycy później już wybudowali nawet linię kolejową obsługującą pola makowe zachodniej Azji Mniejszej- każde Imperium nie opiera się li tylko na samej idei, ale musi mieć turbodoładowanie: czy to niewolnictwo, gashish, opium, herbata, kawa, tytoń, wódka, czy też słodzona woda jest kwestią okoliczności.

 

Z Gibraltaru marynarka wojenna Zjednoczonego Królestwa przewiozła naszych podróżników na Maltę a stamtąd ta sama linia na wycieczkę po Morzu Jońskim. 

 

 

Słowo którego tak usilnie poszukiwałem w relacji Hobhousa znalazłem w zdaniu prawie już na końcu książki: “Raz tylko spotykają opiumistę w Istambule.”

 

 

 

http://www.1902encyclopedia.com/O/OPI/opium-fig2.jpg

 

Obrazek przedstawia dwa sposoby cięcia makówki, turecki i indyjski i przedstawia zarazem dwa główne obszary uprawy i handlu.

 

W pewnym okresie olat 1800-setnych handel opium dostarczał 50% dochodu do budżetu Imperium, dlatego powinniśmy się w ten temat wgłębić.

 

 

3400 B.C. mak opiumowy jest uprawiany w dolnej Mezopotamii. Sumerowie nazywają go Hul Gil- “roślina szczęścia” i przekazują dalej Asyryjczykom. Asyryjczycy przekazują wiedzę Babilończykom, a ci z kolei Egipcjanom. Około 1300 B.C. Egipcjanie zaczynają kultywację maku w stolicy, Tebach. Fenicjanie i Minojczycy przerzucają opium przez morze do Grecji, Kartageny i Europy. Na Cyprze wytwarzają specjalne noże do zbierania opium. 330 B.C. Aleksander Wielki wprowadza opium do Persji i Indii.

W roku 400 opium thebaicum z egipskich pól pod Thebami jest po raz pierwszy dostarczone do Chin przez arabskich kupców.

 

Od 14 wieku opium znika na 200 lat z historycznych zapisów w Europie i pojawia się w środku rozkwitu reformacji- 1527 roku jest znowu wprowadzone do medycyny przez Paracelsusa jako laudanum, a 1606 okręty Elisabeth I są poinstruowane aby zakupić i przywieźć do Anglii najlepsze indyjskie opium. Lineusz klasyfikuje Papaver somniferum (przynosząca sen) w “Genera Plantarum”. W 1793 The British India Company monopolizuje produkcję i handel indyjskim opium. W 1799 Chiny zakazują produkcji i handlu opium.

 

W 1800 The British Levant Company kupuje połowę opium wychodzącego ze Smyrny z przeznaczeniem do US i Europy. 1803 Niemcy odkrywają morfinę. 

1805 przemytnik amerykański Charles Cabot kupuje i szmugluje (w układzie z brytyjskimi szmuglerami) opium ze Smyrny do Chin przez 

 

1812 Amerykanin John Cushing z Perkins Company of Boston szmugluje tureckie opium do Kantonu. John Astor kupuje 10 ton tureckiego opium i szmugluje je do Kantonu na statku The Macedonian.

1827 Merck & Co. wytwarza morfinę na dużą skalę.

 

Anglicy nie mięli sobie równych w handlu i nikt nie miał tak dużego doświadczenia jak oni, wystarczy tylko przypomnieć sobie handel niewolnikami, albo eksplorację Afryki. Amerykanie byli jedynymi rywalami Brytyjczyków w handlu opium. Francuzi nie, ze względu na wysoki stopień skomplikowania- niewiele nacji byłoby w stanie utrzymać kontrolę nad łańcuchem dostaw i całym przebiegiem handlu, dodatkowo mając za przeciwnika Anglię. Przypomniało mi to wywiad Clinta Eastwood’a dotyczący kręcenia filmu w Hiszpanii przez Włochów- organizacyjna kaszana z dużą dozą dziwnych zabezpieczeń (niektóre ujęcia były kręcone po trzy razy bo ktoś pewnie źle wywoła taśmę albo ją porysuje, albo taśma zaginie itp.). Amerykanie potrafili się jakoś ułożyć z Anglikami. Amerykańscy traderzy, odcięci od aukcji w Kalkucie, załadowali swoje pierwsze cargo tureckiego opium w Smyrnie w 1805 roku i przerzucili je kliprami wokół Afryki do Chin. Dzięki nim tureckie opium było alternatywą dla producentów bengalskich do roku 1834 kiedy to Jankesi zostali wreszcie dopuszczeni do udziału w aukcjach w Kalkucie i porzucili tę swój wokół-afrykańską długi szlak. 

Dlaczego ten temat? Dlatego, bo w pewnym momencie połowa budżetu Zjednoczonego Królestwa pochodziła z obrotu opium. Obrotu okupionego straszliwą ceną, nawet nie przez uzależnienie milionów osób, ale dlatego że uprawa maku wymaga bardzo dobrej gleby. 

 

W roku 1800 the British Levant Company kupuje połowę opium ze Smyrny z przeznaczeniem na rynek europejski i amerykański z wyłączeniem oczywiście Królestwa i jego dominiów (np.Kanady).

 

“Największymi rywalami Anglii byli Amerykanie. Ponieważ zabroniono im licytacji na aukcjach w Kalkucie traderzy amerykańscy załadowali swoje pierwsze cargo tureckiego opium w Smyrnie w 1805 roku i pożeglowali wokół Afryki do Chin. Poprzez te wysiłki tureckie opium było alternatywą dla benglskich marek do roku 1834 (East India Company traci swój charter) , kiedy to jankescy kapitanowie zostali w końcu dopuszczeni do licytowania na aukcjach w Kalkucie i porzucili ostatecznie długie transporty naokoło Afryki”. (jednym z takich traderów był Amerykanin John Cuching z Perkins Company, Boston).

 

 

Po wypędzeniu Francuzów Rosja kieruje swoje zainteresowanie w kierunku Persji z którą stacza szereg bitew i zajmuje wschodnie tereny Armenii. 

1816-1817 Armenia podzielona między Turcję i Rosję. W Moskwie powstaje  instytut armeński. Górale armeńscy wzniecają bunty. To także klasyczna proxy war. A więc to dlatego Byron jest wysłany do Wenecji na wyspę San Lazzaro aby uczyć się armeńskiego w klasztorze. Kolejnym rewolucjonistą odwiedzającym to miejsce będzie Stalin.

 

Smyrna zwana przez Turków Izmirem jest najważniejszym miastem Imperium Osmańskiego, to centrum tureckiego handlu. Mieszkali tam Żydzi, Francuzi, Grecy, Anglicy, Turcy i Ormianie- kuda prejdziot Ormiaszka tam Jewrej iskac nieczego. Ale nie ma Rosjan.

 

Smyrna była także portem wejścia dla towarów z Zachodu. Wojny Napoleońskie prawie całkowicie zastopowały bezpośredni handel Anglii z Turcją.

 

 

W latach 1800-setnych Izmir był głównym portem dla opium z Anatolii (ate makond) eksportowanemu do Europy i Chin, a Anglia była największym kupcem- kupowali 80-90%. Drugim portem dla handlu opium był Istambuł.

Oprócz The Levant Company działały tu mniejsze podmioty- the Dutch Levant Company którego połową handlu było opium z Izmiru (rodziny Van Lenneps albo Wissings).

Brytyjczycy dominowali handel w Izmirze; w późniejszych latach finansowali linię kolejową z Izmiru do Aydin w Anatolii dla aby hurtowo przerzucać towar do portu.

Epicentrum produkcji tureckiego opium to miejscowość o nazwie Opium (Afyon), dopiero niedawno nazwa została zmieniona przez parlament turecki.

 

Alternatywne tureckie opium z Konstantynopola było czerwono-brązowe i sprzedawane w małych plackach o soczewkowym kształcie, owinięte w liście maku, podczas gdy perskie opium z Yezd i Isfahan, gdzie znajdowało się centrum perskiego handlu, było zwykle ciemno-brązowe i przychodziło w formie lasek owiniętych w woskowany papier i związanych bawełnianym szpagatem lub w stożkach po 200-400 gr. Egipskie opium było formowane w okrągłe i płaskie placki podobne do hokejowego krążka, było czerwonawe i całkiem twarde. Tureckie opium ze Smyrny było pakowane w szare perkalowe worki i owalne wiklinowe kosze, a moc i jakość mierzono w karatach w skali 1-24 jak złoto; poniżej 20 karatów produkt był postrzegany jako słabej jakości i odrzucany. Opium było czarno-brązowe, woskowe w dotyku, opakowane liśćmi maku i sprzedawane w nieregularnych, spłaszczonych owalnych plackach ważących od 250 gr. do kilograma. Powierzchnia każdego była posypana nasionami szczawiu co przeciwdziałało sklejaniu. Przy transporcie opium było zamykane hermetycznie w ocynkowanych w środku drewnianych skrzyniach mieszczących cały kosz. 

Hindusi jedli opium od 1500 lat, gdzie utarło się powiedzenie: skuteczność zwiększała się z niesmakiem. W 1687 zapisano, że Turcy też jedli opium ale jego gorycz przełamywali dodając gałkę muszkatołową (nutmeg), kardamon, cynamon lub macis-kwiat muszkatołowy- jasnoczerwona osnówka otaczająca gałkę muszkatołową (mace- http://www.przyprawowy.pl/macis-kwiat-muszkatolowy.html) i podawali z szafranem lub ambrą (ambergris). W Europie opium było mieszane z winem lub winem i cukrem albo miodem (laudanum).

 

W tak zwanym międzyczasie zobaczmy co się dzieje w Brytyjskich Indiach. Kiedyś opisałem na S24 jak wyglądał rynek opium w Indiach, że był podzielony na dwa modele biznesowe. Malwa opium, czyli opium koncesjonowane przez księstwa na zachodzie Indii, miało 40% udziału w rynku chińskim w roku 1811, czyli w czasie Granturismo Byron’a i Hobhouse’a. Dyrektorzy Kompanii zadecydowali wtedy o nielimitowanej produkcji opium w Bengalu. W 1831 Generał-Gubernator Indii Lord Bentinct zrobił razem ze swoimi urzędnikami skarbowymi rekonesans w rejonie górnego Gangesu z zamysłem aby eksploracji gruntów pod uprawę maku i już dekadę później kultywacja została podwojona do 176 000 akrów. Uprawa maku wymaga najwyższej jakości gleb stąd te dorzecza Gangesu. Jednak nagłe przestawienie struktury produkcji rolnej z produkcji żywności na produkcję nieżywnościową na ogromną  skalę musiało doprowadzić do rzeczy po prostu nieuniknionej: głodu. Ale także, przy tej skali produkcji,  Anglia musiała stoczyć dwie wojny z Chinami aby Chiny otworzyły swoje granice dla angielskiego opium.

Kiedy Anglicy dopuścili Amerykanów do udziału w aukcjach w Kalkucie (w wyniku działań Amerykanów w Smyrnie) w latach 1850-tych flota kliprów opiumowych liczyła około 100: Amerykanie posiadali 8 (Russel&Co.) jedna z brytyjskich firm Dent and Jarden miała ich najwięcej- 27.

 

"Docimeaen marble" biały marmur z Afyon możemy znaleźć np. w Bazylice Św. Piotra, w Hagia Sophia i Panthenonie.Zbiór opium to wyczerpujący i wymagająca ciężkiej pracy proces, który może być wykonany tylko ręcznie. Niewiele się zmieniło od wieków- polega na nacinaniu każdej z osobna makówki. Surowe opium zawiera od 8 do 15% morfiny a także kodeiny i innych alkaloidów. Wysoka zawartość opium wynika m.in. z tego, że rośliny dobrze się nawadnia, a po kwitnieniu już nie chyba, że jest to absolutnie konieczne. Zbiór zaczyna się dwa tygodnie po opadnięciu pładków, kiedy makówka straci swoją zielono-niebieską barwę i zciemnieje. Jeśli zakończenia korony będą proste lub będą zakrzywiać się ku górze makówka jest gotowa. Najlepsza głębokość cięcia to 1-1,5mm. Średnio z rośliny otrzymuje się  50 miligramów, z hektara pomiędzy 8 a 15 kilogramów surowego opium.

 

Wymiana handlowa z Francuzami to import indygo i duże ilości koszeliny a export surowego jedwabiu i różne medykamenty. Handel z US- opium i inne leki, marzanna barwierska, surowy i gotowy jedwab i ostatnio wełna- dywany tureckie (Anatolian kilims) wytwarzane w Oushah i Hisshah. Raport wskazuje że w 1831 wielkość handlu US ze Smyrną to 27 statków importujących towar o wartości 3,5 miliona dolarów, a eksport to 8 milionów.

 

Jak wyglądał w tamtych czasach transport morski? W pażdzierniku 1821, jako rezultat działań piratów w regionie, statek Cambrian eskortował statki handlowe pomiędzy wyspami na wysokości Smyrny.

 

Le Carré bez ogródek przyznał, że metodą angielskiej polityki było antagonizowanie różnych grup etnicznych co prowadziło do wojen zastępczych tzw. Proxy Wars, które były czynnikiem niezbędnym do utrzymania naprawdę długich szlaków handlowych. Warunkiem skutecznego kierowania jest posiadanie prawdziwych i kluczowych informacji. Jaki był cel sprowokowania wybuchu powstania w Grecji? Bez wątpienia chodziło o Turcję, o wymuszenie jakiś decyzji. Anglicy mieli w pogardzie Grecję czego symbolem stała się grabież marmurów przez Lorda Elgin, ambasadora Zjednoczonego Królestwa w Imperium Osmańskim.

 

Kompania Lewantu mianowała wicehrabiego Strangford’a brytyjskim ambasadorem w Imperium Otomańskim. Od jego tytułu nazwano kopię tarczy Ateny Fidiasza z Partenonu, którą na wyczulony na piękno ambasador wysłał do swojego kraju- Strangford Shield znajduje się w the British Museum.

 

Pod koniec okresu powstania pojawili się angielscy doradcy wojskowi. Jednym z dowódców powstania był angielski arcystrategos gen. Church, który nie potrafił wygrać żadnej bitwy- who cares?

 

Z jednej strony handel i produkcja, a z drugiej, dla mniej zorientowanych tworzy się patostreamy patriotyczne. Sir Walter Scott określił pisarstwo Byrona jako patologiczną mizantropię. 

Fragment wiersza “Epoka Brązu” Byrona: 

Wy którzy mieszkacie tam

Gdzie Kościuszko żył, lecz pamiętał też

Katarzyny krwawy dług!

Polsko! Nad którą anioł zemsty* kroczył,

I zostawił cię jako cię znalazł, w marności,

Zapominając o twym wiecznym żalu,

Twój naznaczony lud i znakomite imię,

Twój wolności haust, twą spływającą wolno łzę,

Ten dźwięk co rozbija się w tyrana uchu

Kościuszko! Na-na-na pragnienie wojny

Gorejących chłopów dech i ich cara.

 

*anioł zemsty- Napoleon

 

“Na pragnienie wojny gorejących chłopów dech i ich cara”- jeśli to nie jest prowokacja to co nią jest? Mizantropia? Tak. Pusta? Ja tu widzę emocjonalny szantaż, chociaż zapewne dla Anglika będzie to na granicy parodii. To ważne bo ten ckliwy moralizatorski motyw, to typowo angielskie przejęcie się losem innych, będzie później wielokrotnie grane, chociażby u Orwell’a, czy Rogera Waters’a.

 

Najważniejszym portem Turcji była Smyrna a najważniejszym produktem eksportowym opium to wspieranie greckich ruchów wyzwoleńczych było typową wojną zastępczą o kontrolę nad szlakami handlowymi Zjednoczonego Królestwa.

 

 

Jednym z ulubionych motywów Marii Janion jest transgresja, czyli przekraczanie szeroko pojętych granic. Przekroczmy więc te wzniesione przez Janion granice i patrzajmy na nią z innej perspektywy.

 

Janion nie rozpatruje romantyzmu w jego rzeczywistych, uwarunkowanych politycznie ramach, który niesie przecież w samym swoim jądrze mało romantyczne zmiany: rewolucję, rabunek, morderstwa, zmiany relacji polityczno-społecznych 

zwanych eufemistycznie Wiosną Ludów. Janion rozpatruje romantyzm wytrzebiony, romantyzm jako formę folklorystyczno-estetyczną. Czy słabo orientuje się angielskiej mechanice romantyzmu? Wprost przeciwnie, Janion mechanikę romantyzmu zna doskonale i wykorzystuje ją w praktyce. Janion w czasach Solidarności pisze antologię romantyzmu “Reduta”. Książka ta staje się w sposób oczywisty kolejnym elementem, który promuje idee romantyczne w polskim społeczeństwie, radykalizując je, jest kolejnym strumieniem kierowanym ku transformacji władzy. Oto dowód, wywiad z Piotrem Szczepanikiem:

 

Zyskał Pan wielką popularność przez takie utwory jak : Żółte kalendarze, Goniąc Kormorany, Kochać, Nigdy więcej, Zabawa podmiejska - ale przecież to nie jest jedyny kierunek w Pana muzycznym świecie?

 

to prawda. Ja osobiście bardzo cenię sobie cykl koncertów, które dawałem razem z Ewą Gałkowską w 1981 roku w polskich świątyniach pt.” Pieśni. Poezja polskich powstań narodowych”. Matką tego projektu była Maria Janion z Politechniki Warszawskiej. Podarowała mi swoją książkę pt. „Reduta. Romantyczna poezja niepodległościowa” z dedykacją, żebym to wszystko zaśpiewał…. to było wielkie wyzwanie…. Cykl był z okazji 150 rocznicy Powstania Listopadowego. Wystąpiliśmy w Muzeum Narodowym. Tak się jakoś stało że program nie został zarejestrowany… Takie to były czasy…

 

w świecie muzycznym zawsze byłem trochę outsiderem, trzymałem się na uboczu, nie wchodziłem w układy i układziki, trochę było pod górkę, ale udało mi się pozostać sobą…

Piotrze - nie był Pan nigdy członkiem Solidarności, ale zawsze był Pan jej blisko.

 

W w/w wywiadzie Janion zostaje nieświadomie zdemaskowana przez Szczepanika jako osoba która promuje zachowania romantyczne, rewolucyjne, wywiera wpływ na społeczeństwo, zagrzewa do postaw romantycznych. Kto więc płacił za cykl obchodów 150 rocznicy Powstania Listopadowego? Występ w Muzeum Narodowym w 1981 chyba jasno to określa.

 

Prace biorców patostreamów Marii Janion są wadliwe brakami podstaw źródłowych, przeteoretyzowane, nie popartym przekonywującymi dowodami, ale co gorsza są niesamodzielne. Monika Coghen w swojej pracy Lord Byron and the Metamorphoses of Polidori’s Vampyre wyraża błędne przekonanie, że opinia o Byronie jako autorze Wampira to była pomyłka. Nie było to mylne przypisanie tylko całkowicie świadoma manipulacja wydawcy, co już wcześniej w Diodati 9 zasygnalizowałem. 

Agnieszka Wnuk z UW uważa, że osoba Byrona pełni funkcję dobrowolnej ofiary za sprawy wolności, kod heroiczno-patriotyczny, związany z kreowanym przez Byrona typem bohatera – nonkonformistycznego buntownika, nowożytnego herosa, którego tragizm, przeciwnie niż u koturnowych figur antycznych, nie wynika z niemożności pogodzenia dwu sprzeczności, lecz opiera się przede wszystkim na momencie transgresji. W polskim romantyzmie ilustruje to zwłaszcza postać Wallenroda.

 

Frenezja romantyczna ze swoim grand finale w postaci mesjanizmu polskiego, czyli przecwelonego chasydyzmu: ostrzem skierowana do wewnątrz.

 

Media niepotrzebnie nas straszą, że patostreamerzy tacy jak np. Marlenka Soldier Helmet Gałązka defasonują nieletnim widzom postrzeganie rzeczywistości przez tzw. dymy odbywające się u nich na streamie. Naprawdę groźni dla zdrowia i portfela znajdują się nie przed kamerkami w swoim domu, ale na uczelnianych katedrach, mam na myśli patostreamerów pokroju Janion o, to jest już prawdziwy dramat wołający o pomstę do nieba. Ale  jakoś nikt nie bije na alarm, ba nawet nie widzi w tym problemu. Biorcy jej patostreamu, wszyscy ci doktoranci i studenci, mają przeświadczenie, niczym właściwie już dzisiaj nie poparte, że oto stoją na ramionach olbrzyma, a prawda jest taka, że stoją, a raczej chyboczą się próbując złapać równowagę, na głowie pigmejki. Przywołałem tu Marlenkę Soldier Helmet tak zupełnie od czapy, bo ma akurat fryzurę podobną do Janion, fryzurę typu “Can I speak to the manager, please”. Równie dobrze mogłem dać za przykład Agnieszkę Nochabaal Nosacz- ważny tu jest element wyróżniający, obojętnie jaki: nos, Soldier Helmet czy poemat Mickiewicza, w każdym razie jakaś wyróżniająca się od ogółu brednia na bazie której tworzone są patostreamy za które wypłacane są donejty. Nie przejdzie natomiast nic normalnego, nic rzeczywistego, bo odbiorcy już tak mają, że ponoć pożądają coraz mocniejszego streamu, żeby emocjonalnie zmarszczyć sobie freda.

 

Język którego użyłem w paragrafie wyżej nie jest językiem dyplomatycznym; Mowa dyplomatyczna to język gestów, wcale nie pustych bynajmniej, działa tak jak to pokazał Puzo w scenie z urżniętą głową konia w swoim Ojcu Chrzestnym: negocjacje i jeśli zajdzie potrzeba prezentacja. Czasami dyplomacja używa gestu bardziej wyrazistego, zwanego mordem założycielskim, po którym główna komunikacja z jednej strony schodzi na nudne zapisy księgowe, a transporty taniego węgla z drugiej. Nie na długo gdyż każdy organizm dąży do równowagi. Dlatego co jakiś czas musi nastąpić reset.

 

Byron podchodził do swojej pracy bardzo sumiennie. Wiedząc, że studiował kilka miesięcy armeński na San Lazzaro, małej wysepce niedaleko Wenecji. Miejsce naprawdę ciekawe bo wiele znanych osób te miejsce odwiedzało- nawet Józef Stalin pracował tam jako bell-boy w drodze do Szwajcarii na spotkanie z Leninem 

 

Siłą napędową eksploracji przez Anglię rejonu Turcji Włoch i Grecji było stowarzyszenie the Society Of Dillettanti w którym to stowarzyszeniu znajdziemy nazwiska z najwyższej półki. Bazą tej eksploracji była Smyrna i z niej odbywano wyprawy po artefakty, plany robiono rysunki, robiono pomiary, kopiowano inskrypcje i ornamenty i prowadzono dokładne dzienniki. związane z kulturą tych rejonów. Zabierano i wysyłano do Anglii np. fragmenty fryzu Partenonu. Rezultatem ich działalności były np. dwa woluminy pod tytułem The Ionian Antiquities 1769, Travels in Greece, or an Account of a Tour Made at the Expense of the Society Of Dillettanti (1776) i inne.

 

———————————————————————————————————

 Fragment wspomnień Hobhouse’a z podróży:

“…

Mój przyjaciel i ja, po trzech tygodniach pobytu na Malcie i po wielu wahaniach czy powinniśmy skierować nasze kroki do Smyrny czy do jakiegoś innego portu Europejskiej Turcji, zdecydowaliśmy się na to ostatnie, przez jeden z tych przypadków które często , pomimo wcześniejszych planów, decydują o podróży. Okręt wojenny miał eskortować około 50 małych handlowych łodzi żaglowych do Patrass, głównego portu zachodniej strony Morea i do P..esa, miasta na wybrzeżu Albanii…We wtorek 19-nastego 1809 opuściliśmy Maltę a w sobotę, o dziewiątej rano, byliśmy w cieśninie pomiędzy Cefalonia a Zante i o tej właśnie porze mieliśmy pierwszy widok Grecji…Następnego ranka byliśmy w cieśninie gdzie Itaka była po lewo lub na zachód od nas. Ta wyspa o kształcie łuku i która jest otoczona zatoką uformowana przez dwa promontories dużej wyspy Cefalonia, nie jest tak pokryta skałami i pofałdowana jak ląd po lewo. Byliśmy blisko niej i widzieliśmy zarośla na brązowym lądzie, dwa małe miasta na wzgórzach, rozpostarte pośród drzew, wiatrak lub dwa, z wieżą na wyżynie. Mała skalista wyspa na północny-wschód, pomiędzy tą wyspą a Santa Maura nazywa się Iöttaco. Posunęliśmy się niewiele podczas dnia: łodzie z brygu zajęte były wycinaniem łodzi płynących z Ithaci, wtedy w posiadaniu Francji, ale ze słabym garnizonem, jak łatwo zobaczycie kiedy wam powiem, że miesiąc później, kiedy Wyspy Iońskie były zdobyte przez szwadron brytyjski, królestwo Ulissesa poddało się sierżantowi i siedmiu ludziom.”

 

…O siódmej wieczorem zakotwiczyliśmy koło Prevezy i pewien Grek zachowujący się jak jeden z angielskich vice-konsuli w tym mieście wszedł na pokład brygu. Nazywał się Commiuti albo Comminiuti: był wysoki i nieprzeciętnie przystojny, ubrany na modłę grecką. Mieliśmy listy wprowadzające dla jego brata, które otworzył ale, miałem wrażenie, nie potrafił przeczytać…”

 

“…zatoka Arta. Ujście ma około pół mili, albo trochę więcej, szerokości: Polibius mówi, że pięć stadionów, a Strabo, że trochę więcej niż cztery; nawiązuje do interioru a nie do portu, który jest od punktu Preveza i wzniesienia i który ma około mili szerokości. Musi być bardzo trudno okrętowi nieważne jak dużemu, przedostać się do zatoki; nie ma tam głębokiej wody poza miejscem blisko miasta, a po drugiej stronie jest pełen mielizn i grząskiego gruntu.”

 

Poszukiwanie śladów po Bitwie pod Akcjum, która stała się upadkiem Marka Antoniusza i Kleopatry i w konsekwencji Imperium Rzymskiego.

 

Transport z Malty na Wyspy Jońskie zorganizował Byronowi i Hobhouse’owi generał Thomas’a Maitland, późniejszy Lord High Commissioner of the Ionian Islands (1815-1823) czyli tych wysp które odwiedzali przed inwazją. Cefalonia i Itaka będą należały do brytyjskich Stanów Zjednoczonych Wysp Jońskich. 

 

“Podróżny musi zaopatrzyć się w dolary na Malcie na całą podróż po Turcji. Można je wymienić bez straty w Patrass, na weneckie cekiny (zequins), które są złotymi monetami i bardziej poręcznymi. Wymiana w Konstantynopolu dla kupca angielskiego często niekorzystna, a kurs często ulega zmianie. Rachunki trzymane w Turcji są liczone w piastrach. 17,5 piastrów za funta to at pair. Jest kilka złotych monet w Turcji: najmniejsza jest bardzo ładna, warta 2,5 piastra, a w paru miejscach trochę więcej. Weneckie zequins wahają się w wartości od 10 do 11. Monety srebrene są dosyć ubogie: dwa i pół piastry, dwie piastry, i jedna piastra.

 

W Arla, ośrodek handlu dla Wysp Jońskich, byli dotychczas francuzi eksploatujący drewno dla statków w Tulonie…W greckich hurtowniach są: nici, bawełna, nieoczyszczona wełna, grube dzianiny, skóry, rzeczy z jedwabiu i bawełny. 

Produkty rolne: tytoń, jęczmień,owies, kukurydza, krowy, owce i świnie.

Opis stan i wymiary twierdzy w Arla.

Podróżowali z eskortą wojskową”

 

 

“Grecy z Joaniny, poza księżmi i niewieloma osobami zatrudnionymi przez Paszę, są wszyscy związani z handlem. Najlepsi trafiają na trzy, cztery lata do domów handlowych Triestu, Genui, Leghorn, Wenecji i Wiednia.” Poznają przy tym francuski i włoski. Opisuje drogi handlowe do greckiej Turcji, porty docelowe i szlaki handlowe. Szacuje skutki trwającej dalej blokady handlowej Adriatyku przez Anglików: “Nasza blokada Adriatyku musi w konsekwencji odciąć dostawy tych towarów i, chociaż kupiec angielski ma w pogardzie mały handel, to Albania wkrótce może potrzebować większą ilość towarów. Jednak ciągle są czapki z Triestu, Leghornu i Genui oraz kawa i cukier z pierwszego wspomnianego miejsca. Noże, klingi, lufy, szkło i papier są przywożone z Wenecji, ale pierwsze trzy artykuły są sprzedawane we wszystkich małych portach Albanii bez pośrednictwa Joaniny. Złotą i srebrną nić do wykończenia otrzymują z Wiednia.

Sukna francuskie i niemieckie wysyłane są z Lipska. To jest główny importowany artykuł, jako że z tak dalekich targów (w Joaninie) bogatsi Grecy i Turcy, nie tylko z Albanii. ale i z większej części Roumelia i Morea, zaopatrują siebie w luźne suknie i pelisy zimowych ubrań. Angielskie materiały są najbardziej cenione, ale rzadko można je tu spotkać albo nawet w Smyrnie i Konstantynopolu, z powodu bardzo wysokiej ceny. Najlepsze materiały sprzedawane w Joaninie nie dorównują najgorszym produktom z Anglii i są szorstkie i źle barwione.

Artykuły eksportowe to oliwa, wełna, zboże i tytoń do portów Adriatyckich i Neapolu. Dla obrotu wewnętrznego Albanii i Roumelii czesana bawełna z równin Triccala, zaopatrzenie armat i pistoletów oprawnych (mounted) kutym srebrem (chased silver), bez powłoki albo kryte, a także wyszywane welwety, wysadzane i ubiory, które tutaj są lepiej obrobione niż w innych częściach Turcji europejskiej. (Podczas pobytu Anglików w Joaninie cały czas był przedstawiciel Francji. (inny autor Thornton). Dodatni bilans handlowy Albanii wypłacany jest w weneckich zequns.

 



tagi: byron  hobhouse  janion  opium 

genezy
1 czerwca 2018 00:56
13     1080    12 zaloguj sie by polubić
komentarze:
boson @genezy
1 czerwca 2018 10:13

wielki tekst!

zaloguj się by móc komentować


Maryla-Sztajer @genezy
1 czerwca 2018 10:46

Znakomite. Plus.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @genezy
1 czerwca 2018 13:22

Świetny tekst, bardzo dziękuję. Handel opium i jego pochodnymi w basenie Morza Śródziemnego rzeczywiście sięga epoki brązu, a nawet neolitu. Istnieją ciekawe przedstawienia z makówkami, w kontekście ówczesnych religii pogańskich:

Pieczęć minojska z Krety

Postać bóstwa z makówkami na diademie, Kreta

Naczynia w kształcie makówek z Koryntu, IX wiek przed Chr.

No i Anglicy wkroczyli także na rynek oliwy z oliwek, kiedy zaczęli wprowadzać hydrauliczne prasy do jej tłoczenia, skonstruowane przez J. Bramah'a i W. G. Armstronga...

zaloguj się by móc komentować

Aquilamagna @genezy
1 czerwca 2018 22:09

To jest wpis epicki, gęsty od wątków niczym zupa jarzynowa zaczerpnięta z dna kotła...

zaloguj się by móc komentować


genezy @Stalagmit 1 czerwca 2018 13:22
2 czerwca 2018 01:26

fajna ta pieczęć- ciekawe co to za drzewko

Symbol maku jest ciągle żywy- Poppy Day.

zaloguj się by móc komentować

genezy @Aquilamagna 1 czerwca 2018 22:09
2 czerwca 2018 01:29

o tak, jak zupa jarzynowa- trochę mi się wsypało podwójnie niektórych warzywek bo długo je kroiłem, więc muszę je niezadługo wyłowić, ale ważne, że głód zabija

zaloguj się by móc komentować


tadman @genezy
2 czerwca 2018 08:06

Duet Janion - Szczepanik; Strzeżcie się starych komuchów, nawet kiedy przynoszą dary.

zaloguj się by móc komentować

genezy @redpill 2 czerwca 2018 11:37
2 czerwca 2018 23:10

Ale mogłeś poznać panią Basię albo nawet Grzybowskich.

zaloguj się by móc komentować

genezy @genezy
4 czerwca 2018 00:51

c.5500 B.C. Intact capsules of opium poppy were found in a religious artifact in a cave site in southern Spain. These have been dated to approximately 5500 B.C. and are the earliest signs that man used opium/poppy. New archeological evidence suggests the plant originated in northwest Africa, France and Spain.

zaloguj się by móc komentować

proton @genezy
6 czerwca 2018 10:44

Fantastyczna notka, 

zdumiewające jest to, że te wszystkie współczesne patenty walki propagandowej to w zasadzie odgrzewane kotlety.

Marlenkę kiedyś w końcu zobaczymy jako prowadzącą autorski program dla gospodyń domowych w telewizorze...

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować