-

genezy : blog telep-atyczny

Rozmowa z J. Conradem w mieszkaniu Józefa Retingera



tagi: conrad  retinger  marian dąbrowski 

genezy
14 września 2018 20:23
27     2645    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:

genezy @Andrzej 14 września 2018 20:41
14 września 2018 21:08

Tak, ciężko było to odszukać, ale to co mnie interesuje, to jest coś mglistego, coś czego w tym wywiadzie z pozoru nie ma. To jest pierwszy i chyba jedyny wywiad z Conradem, tzn. był jakiś wcześniej w Cardiff (?) co jest w drugim linku. Retinger nie jest tu ujawniony ale jest mocno naciągana i chyba kłamliwa legenda dlaczego nie jest. Wywiad ukazał się 18 kwietnia 1914 roku. 28 lipca wybucha 1-sza wojna światowa. We wspomnieniach Retingera jest dokładnie opisana podróż Conrada z Retingerem na tereny przygraniczne państw, gdzie dokładnie wybuchnie wojna. Retinger z Conradem wymyślili ten wywiad po to, żeby zalegendować mającą niebawem nastąpić podróż. Zaraz po wybuchu wojny Retinger wyjeżdża natychmiast do Londynu zostawiając Conrada na miejscu. W chwili wybuchu wojny żona Conrada przez moment znajduje się po drugiej stronie frontu, także naprawdę byli blisko wydażeń.

zaloguj się by móc komentować

betacool @genezy
14 września 2018 21:51

Genezy, osiągasz szczyty kondensacji. Muj plus - tak wielki jak Twoja notka.

zaloguj się by móc komentować

betacool @genezy
14 września 2018 21:56

A muj drugi plus za tak niezwykłe wydażenie i ponadprzeciętnie przenikliwy komentarz Andrzeja.

zaloguj się by móc komentować

genezy @Andrzej 14 września 2018 20:41
15 września 2018 00:23

znalazłem pierwszy "wywiad"; to znalezisko to jest jednak osiągnięcie, hi hi, ciekawe czy Falkonetti rzucił na to kiedykolwiek swoim przenikliwym ubeckim okiem:

http://newspapers.library.wales/view/4312739/4312743

 

Tak więc drodzy moi czytelnicy z całą pewnością ten drugi wywiad to legendowanie. Retinger ze swoim... kolegą wybrali się na wycieczkę do nadchodzącej Polski najpierw statkiem do Niemiec. Na statku nastąpiły dwa fajne wydarzenia- jedno wyprowadziło z równowagi Conrada bo chciał się popisać przed kapitanem statku którym płynęli (chyba frachtowiec jak pamiętam), że też był kapitanem, ale rzeczony kapitan nie znał się na żartach. 

Drugie wydarzenie to wspomnienie Conrada dotyczące zachowania się Anglików podczas walki- nie wspomina gdzie był tego świadkiem i czy zdarzeń było kilka, ale był do głębi zdegustowany ich zachowaniem, bo oni byli przerażeni i chyba nawet krzyczeli ze strachu. Conrad widział wiele wojen ale ta niespodziewana i odmienna reakcja Anglików utkwiła w nim głęboko.

zaloguj się by móc komentować

genezy @betacool 14 września 2018 21:51
15 września 2018 00:29

Szczyt kondensacji jeszcze przede mną: obiecana bosonowi notka o metalach, sensacyjna (i dobrze wiem co mówię) notka szwedzka i chyba angielska jeszcze. Może zdąże zanim kogoś nie wyprowadzę z równowagi.

zaloguj się by móc komentować

genezy @genezy
15 września 2018 02:02

Jeszcze coś: wywiad przeprowadził Marian Dąbrowski, tak ten właśnie mąż Dąbrowski i do tego największy potentat prasowy przedwojnia. No i jeszcze ten przyklejony do Conrada Żeromski... muszę wreszcie przestać pisać o agentach...muszę wreszcie przestać pi...piiiiii

 

 

zaloguj się by móc komentować

genezy @genezy
15 września 2018 09:18

tu jest o tej pierwszej notce w dzienniku z Cardiff (na samym końcu niestety):

https://www.polskieradio.pl/13/3707/Audio/332792,Wspomnienia-na-temat-Josepha-Conrada

kim był Spirydion Kliszczewski, jakie interesy prowadził i co go łączyło z Korzeniowskim- o tym nie dowiemy się z tej audycji

zaloguj się by móc komentować

Krzysiek @genezy
15 września 2018 13:27

 "Muj plus " - błagam, proszę! Tylko nie takie błędy!!!

zaloguj się by móc komentować

betacool @Krzysiek 15 września 2018 13:27
15 września 2018 13:31

Taki muj, jakie wydażenie.

zaloguj się by móc komentować

betacool @genezy 15 września 2018 09:18
15 września 2018 13:39

Wiedziałem, że kiedyś całkowicie ulegniesz bosonowym zarazkom i zaczniesz gadać sam ze sobą. Wróżę co najmiej 4000 odsłon.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @betacool 15 września 2018 13:39
15 września 2018 20:36

Bez przesady. Boson w końcu jakieś teksty pisze między wierszami cytatów, no ale te cytaty są naprawdę starannie wybrane. Mimo wszystkich powikłań, ja nadal uważam, że jak ktoś chce, to na swoim blogu może tak sobie poczynać. Wybrane cytaty z wywiadu z Conradem byłyby ciekawe. A jeszcze z komentarzami ...  

zaloguj się by móc komentować

genezy @betacool 15 września 2018 13:31
16 września 2018 00:31

Twoje żarty są na coraz wyższym poziomie lecz nie mam jeszcze w sobie wystarczającego samozaparcia aby przeczytać jedną twoją notkę. Ale widzę że potrafisz już zabawć czytelników- tak trzymaj. Jak na razie tylko ty gadasz sam ze sobą, ja uzupełniam w ten prosty sposób swoje notki.

 

zaloguj się by móc komentować

genezy @Krzysiek 15 września 2018 13:27
16 września 2018 00:37

to człowiek rozedrgany emocjonalnie, on w ten sposób mści się za swojego moralizatorskiego guru, który też zresztą jest z deczka rozedrgany

zaloguj się by móc komentować

genezy @Magazynier 15 września 2018 20:36
16 września 2018 00:48

Masz wszystko podane na tacy- ten wywiad był pretekstem dla planowej podróży dwóch agentów. Conrad nie udzielał wywiadów i można sobie już samemu przemyśleć dlaczego i jakie motywacje kierowały Conradem bo raczej nie miłość do ojczyzny. Conrad będąc w Krakowie i Zakopanem próbował nawiązać kontakty z politykami i z tego co wiem to słabo to poszło; Piłsudzki, mimo nalegań Conrada, chyba się z nim nie spotkał, nie wiem jaki wpływ polityczny wywierała jego obecność w czasie kształtowania się Polski. Do diaska... takie było modus operandi i jeśli to nie jest ciekawe to co jest?

zaloguj się by móc komentować

bendix @Magazynier 15 września 2018 20:36
16 września 2018 04:41

Tak. boson pisze że mu się licznik prądu kręci odwrotnie. Wyjątkowy miszcz. To są całe jego teksty.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @bendix 16 września 2018 04:41
16 września 2018 13:37

Czytasz/czyta pan, jeśli nie jesteśmy na ty,/ wybiórczo. Zatem brak podstaw do osądu. Ja pisuję teksty częściowo na podstawie znalezisk tekstowych bosona, teksty, które są w papierowej SN.  

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @genezy 16 września 2018 00:48
16 września 2018 13:39

Ciekawe, a nawet baaardzo ciekawe, bez ironii, wyrywne. Mnie to kręci. Ale to trzebaby napisać w tekście przewodnim a nie w dyskusji. Jeszcześmy nie doszli do telepatycznej formuły blogu. 

zaloguj się by móc komentować

genezy @Magazynier 16 września 2018 13:39
16 września 2018 14:00

Właśnie z tą telepatią to nie jestem taki pewien czy nie doszliśmy- coś mnie nurtowało żeby ten wywiad znaleźć i powiesiłem go można powiedzieć że bezwiednie, nawet przez chwilę żałowałem że to zrobiłem, bo przecież nie wiedziałem wtedy jaką tajemnicę kryje- coś jak w filmie Powiększenie gdy ten malarz opisuje sposób malowania, że nie wie dopóki jakiś fragment nie naprowadzi go na rozwiązanie przez siebie malowanego obrazu. No i to była ta data- wspomnienia Retingera, przeszłość Conrada- nie może być pomyłki.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @genezy 16 września 2018 14:00
16 września 2018 14:44

Ja mam pewność że nie doszliśmy. I tak musisz napisać kilka komentarzy w dyskusji. Na to samo wychodzi. A jeśli już są podane w tekście przewodnim, masz kilka kroków do przodu i kolejne skojarzenia wychodzą. 

zaloguj się by móc komentować

genezy @Magazynier 16 września 2018 14:44
16 września 2018 14:59

nie no trochę sobie żartuję- przecież wiadomo jaka to mieszanka Retinger+Conrad, nawet w Meksyku do dziś się odbija

zaloguj się by móc komentować

genezy @genezy
17 września 2018 02:51

Dramatis personae:

Joseph Conrad- Józef Teodor Konrad Nałęcz Korzeniowski- mieszka w Capel House, Orlestone koło Ashford, właśnie kończy powieść "Zwycięstwo"

Marian Dąbrowski- emigrant polityczny z Kongresówki, PPS-Frakcja Rewolucyjna, Filaret, z żoną Marią z Szumskich, późniejszą pisarką, mieszkają w Londynie, ma brata Józefa Grabca- pisarza. W okresie wrzenia 1904—1906 [...] organizował manifestacje studenckie i wystąpienia bojowe w Radomskiem, na Podlasiu, w okręgu częstochowskim. Towarzysz Edward, jako szef instruktażu Wydziału Bojowego PPS, bezpośrednio podlegał Piłsudskiemu. W czasie walk został ranny. [...] Tropiony przez Ochranę, zbiegł wpierw do Krakowa, później za granicę. 

Józef Hieronim Retinger- oficjalnie Narodowa Demokracja, kieruje Biurem Polskim w Londynie

Maria Dąbrowska w swoich wspomnieniach spisanych 45 lat później pisze:

“ Wyszła wówczas właśnie powieść Conrada Chance (pierwszy bestseller Conrada) i mieliśmy ją nawet w domu. Ale moja angielszczyzna była jeszcze za słaba na czytanie Conrada, przebrnęłam zaledwie przez kilkadziesiąt stron Losu […], anie przeczuwając, że mozolę się nad cząstką twórczości, która kiedyś mnie olśni. Miałam niejasne poczucie obcowania z czymś niepospolitym i urzekają- cym, nie było to jednak wrażenie dość silne, aby sprawa, którą tu opowia- dam, pobudziła je do żywszych zainteresowań. 

Któregoś popołudnia — mglisty mrok już nadciągał — siedzieliśmy we troje z p. Retingerem w „drawing-room” naszego dwupokojowego mieszkania przy ulicy Queen’s Crescent 5; prawdopodobnie siedzieliśmy przy herbacie. Nie przypominam sobie kontekstu rozmowy, w którym padły słowa Retingera: „Największymi pisarzami na świecie są w tej chwili André Gide i Joseph Conrad”. Nie wiem już, czy w czasie tego, czy przy następnym spotkaniu potoczyła się Retingerowska opowieść o Conradzie. Zafascynowała wręcz Mariana Dąbrowskiego i on to chyba wystąpił z projektem czy ma- rzeniem uzyskania rozmowy z człowiekiem i pisarzem o tak niezwykłych losach. Może zresztą zaproponował to Retinger, tego już nikt nie ustali. W każdym razie zapalił się do tej myśli i obiecał swoje orędownictwo, nie ręcząc jednak za rezultat; Conrad bywał w Londynie tylko dorywczo i niechętnie dopuszczał do siebie obcych. 

Jego [tj. Retingera] wysoka kultura towarzyska, czar osobisty Mariana Dąbrowskiego i młoda ciekawość życia w nas obojgu, sprzyjały jednak znajomości. Retinger bywał u nas nierzadko, widywał się z Marianem Dąbrowskim na mieście — był to rodzaj luźnej, lecz lojalnej przyjaźni ludzi o odmiennych poglądach — jedna z rzeczy nadających ostry smak życiu. "

Retinger zorganizował spotkanie Conrada z Dąbrowskim ale zastrzegł, że sam nie może być ujawniony.

 

Spiridion Kliszczewski z pierwszego wywiadu:

http://www.savethecoalexchange.com/dragon-clock-refugee/#_ftn2

 

zaloguj się by móc komentować

bendix @Magazynier 16 września 2018 13:37
17 września 2018 07:28

W necie wszyscy są na Ty. Proszę pisz tak do mnie.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @bendix 17 września 2018 07:28
17 września 2018 08:40

Nie wszyscy, nie wszyscy. Ale ok. Bradzo mi miło. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @genezy 17 września 2018 02:51
17 września 2018 08:52

Trzeba było tak od początku. Super!

zaloguj się by móc komentować

genezy @genezy
17 września 2018 10:29

tu są fajne fotki Mariana I Marii z tamtych lat, eh żeby tak wolnym mulrzem być i pić, pić, pić...

 

http://muzeumliteratury.pl/wp-content/uploads/2015/01/Wystawa-Maria-Dabrowska.pdf

zaloguj się by móc komentować

genezy @genezy
19 września 2018 00:35

pierwszy z dwu wywiadów z Conradem

miejscowość Cardiff, Walia, gazeta codzienna "Western Mail" 1-szy stycznia 1897 (czwarta strona)

 

"Nowy powieściopisarz o Dickensie.

Opinia Pana Josepha Conrada o Dickensie.

 

Wizytujący nowelista w osobie pana Josepha Conrada zatrzymał się w Cardiff przez kilka ostatnich dni. Pan Conrad był gościem pana Spiridiona, w którego to rezydencji na Cathedral-road był widziany przez jednego z naszych reprezentantów. Pan Conrad jest autorem “Aylmer’s Folly” (Szaleństwa Almayera) i innych prac, a jego powieści ukazały się w odcinkach jak i w formie książkowej. Jest wysoki, ciemny i o zdecydowanie celtyckim wyglądzie; zapytany o pokrewieństwo pomiędzy Celtami i Polakami- pan Conrad jest dzieckiem tego ciemiężonego i nieszczęśliwego narodu- odpowiedział, że mają wiele wspólnego, temperament marzycielski, poetycki, romantyczny.

Sam pan Conrad przeszedł wiele kolei losu i niecodzienne doświadczenia, które bez wątpienia dla jego obecnej sytuacji są wartością. Jego ojciec brał udział w politycznej agitacji i (jak wielu z jego krajan) został wygnany na Syberię razem ze swoją rodziną, w której był mały Joseph, dziecko trzy lub czteroletnie. Najwcześniejsze zdarzenia które pan Conrad sobie przypomina są najbardziej przerażającymi ze wszystkich szerokich dominiów Cara i nie jest zaskakującym to, że on wyraża szczery podziw dla naszego kraju wolności. W tym względzie, tak przy okazji, jego gospodarz tak samo mu wtóruje.

“Mój ojciec powinien to był wiedziec” jest jego uwagą ”bo spróbował dziewięciu krajów!”.

Nasz przedstawiciel dowiedział się, że pan Conrad, jak wielu jego krajan, porzucił swoje nazwisko, które było zupełnie nie do wymówienia przez angielskie usta.

Po kilku latach rodzina Conradów została zwolniona z Syberii i młody wtedy Joseph dostał się do angielskiej marynarki, a następnie do floty handlowej, urozmaicając swoją karierę długim pobytem w interiorze afrykańskim. Był jeszcze marynarzem kiedy ogarnęła go pasja pisarska

i odnalazł się władnym lekkiego pióra. Zachęta jego przyjaciół zdeterminowała jego postawę na nowej drodze kariery i, chociaż nie jest w żadnym razie młodym pisarzem, mówi o tym z zaraźliwym entuzjazmem.

Podczas konwersacji pan Conrad skorzystał z okazji do odniesienia się do wiadomości “Westministerskich” z poniedziałku, gdzie mówi się o Dickensie jako o tym, którego się mało poważa w pewnych modnych dziś kołach krytyków. On nie uważa, że to szeroki pogląd.

“Dickens” powiedział, “wciąż utrzymuje swoją popularność. Wg. mnie zostawił swój znak nie dlatego, że jest karykaturzystą (jak wielu ludzi twierdzi), ale z powodu ekstremalnego uproszczenia oraz barwnej ekspresji. Nie jest jego pisarstwo wysoką sztuką ale przenosi ponadprzeciętny sens humanizmu. Wydaje mi się że Dickens nigdy nie przestanie być jednym z mistrzów: jest nie do podrobienia i jest o wiele bardziej dostępny dla ogółu  niż Thackeray. Nie nadał angielskiemu nowej formy, lecz użył go w ten sposób jak nikt przed nim i jego słabości pomogły zbudować jego wielkość”.

Zapytany co do swojego pisarstwa pan Conrad powiedział, że obecnie zajęty jest morską historią traktowaną na całkowicie nowych liniach.

Kiedy nasz przedstawiciel odszedł pan Conrad skorzystał z okazji aby wyrazić swoją wysoką opinię w gazecie “Western Mail” jako o interesującej i orginalnej gazecie i to (dodał) było ogólne przekonanie w kołach w których się obracał."

 

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować